Hah, żem odkrył ciekawą rzecz, a mianowicie to, że gdy nikomu nie mówię o uczuciach jest mi łatwiej. Nikomu się nie wylewam, zostałem sam z problemami i jest... lepiej? Pesymizm precz! Nie tak wygląda życie Strqa!
To taki okrzyk do samego siebie, może coś da, ale w obecnej sytuacji myślę, że niewiele, bo co tu naprawiać? Wszystko jest dobrze, a przynajmniej gra tego pozory i idzie temu świetnie. =]
Niedługo koniec okresu ochronnego i rozpocznie się polowanie na Starczoqa, bo ten jak zwykle nie myśli o szkolnych obowiązkach, tylko o zabawie, muzyce i dziewczynach...
Heja! Hoj! Hej!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz